Kategorie: Wszystkie | Ego | Futurama | Host dnia | Pelna chata | Retrospekcje | Teraz | test
RSS
poniedziałek, 19 lipca 2010
Plan na dziś
  1. Podliczyc wydatki na prad - rozliczyc byle wspolokatorki
  2. Podliczyc prognozy - rozliczyc nowe wspolokatorki
  3. Przetruchtac 2 km przy tetnie 156
niedziela, 18 lipca 2010
Weekend

Wizyta w Tarnowie, dlugi spacer po Krakowie, wizyta w klubie gejowskim (jakim cudem tam trafilem opisze sobie innym razem - zebym nie zapomnial i mial co dzieciom opowiadac).

A w niedziele torta di navacchio

Pic or it didn't happend!

Here you are:

czwartek, 16 lipca 2009
Pewnego dnia

Pewnego dnia czlowiek wraca do domu i pomimo zajmowania lokum przez dluzszy czas stwierdza ze nadal smierdzi tynkiem i tynkarzem morderca. Chyba czas najwyzszy zabrac sie za garderobe, rolety (w koncu bede mogl ogladac filmy na rzutniku "w swietle" dnia). No i kuchnia. Kuchnie tez musze zrobic szybko. Zbyt dlugo nie jadlem cieplej kolacji i zastanawiam sie czy nie wyszedlem z wprawy w poslugiwaniu sie nozem.

Z innych ciekawostek: po 15 minutach rozmowy adamu stwierdzil ze mowie w sposob normalny i synchroniczny do tego co on mysli. I teraz albo go to przeraza albo "to znak ze swiat sie konczy i Pan nas juz wzywa do siebie". Naprawde sam nie wiem co o tym myslec.

A Warszawa o 2 w nocy w srodku tygodnia wyglada przyjemnie. Dzwieki dobiegajace z "55", szum agregatu tego kultowego autobusu-stolowki przy kongresowej i oswietlone hotele. Shit, zabraklo tylko wielkiego kieliszka pelnego dobrego wina.

No i sera. Nie ma wina bez sera

poniedziałek, 04 lutego 2008
Przeprowadzka
Jakos tak dziwnie sie zlozylo ze wiekszosc moich przeprowadzek bylo robionych jakos noca. W trakcie drugiej przeprowadzki wozilismy sie bankowozem do 4 nad ranem. W trakcie trzeciej starym samochodem moich rodziców do jakies 21.00. Czwarta byla wprawdzie dwa bloki dalej ale i tak juz bylo ciemno jak wozilismy graty. Piata byla byla kolejne dwa bloki dalej i jezdzilismy do polnocy (kto by pomyslal ze do tak malego samochodziku zmiesci sie tak duzo gratow). Szosta (czyli obecna) byla znow dwa bloki dalej i do 4 rano. Wypadaloby aby maksymalnie dziesiata byla na moje wlasne mieszkanie :)
poniedziałek, 03 września 2007
Pogoda
TVP1: ...zimny bo niebieski z zabkami...
Archi: i leci prosto...
TVP1: ...leci prosto...
Archi: ...prosciutko, prosciutko...
TVP1: ...leci prosciutko...
Archi: kurcze, mowi jak do 6cio letniego murzyna analfabety

Jaka widownia taki prezenter >:] 
środa, 20 grudnia 2006
Zareczyny
Archi zareczyl sie w poniedzialek i dopiero teraz nam o tym powiedzial.
Oczywiscie dostal opierdol.

Kto nastepny ?
wtorek, 31 października 2006
Przejezyczenie?
Archi powiedzial o jakiejs obcej dziewczynie w Proximie "jakis towarek".
Obrazila sie za to na niego jego dziewczyna.

Czy miala racje?
czwartek, 20 kwietnia 2006
Fajka wodna
Polakom fajka wodna kojarzy sie glownie z jaraniem marychy. Niestety do takiego przyziemnego stanu sprowadzili to zacne urzadzenie wszysci milosnicy koloru "trawa palona".

Wczoraj Nowa (wspolokatorka - przyp. red.) rozstawila swoja fajke wodna w kuchni. Kupila ja podczas jednej ze swoich wycieczek do Egiptu. Profesjonalnie zlozyla ja, umiescila wegiel i napelnila tabaka. Myli sie ten kto pomysli ze to taka standardowa tabaka do fajek. O nie moi drodzy. Ta byla cala nasiaknieta jakims syropem z pomaranczy. bardziej wygladala jak nadzienie do keksow niz tabaka. Smakuje tez zupelnie inaczej - nie szczypie, nie dusi, nie zostawia kapcia w mordzie. I do tego milo szumi w glowie.

Calkiem fajna rzecz ta fajka wodna.

Ale napewno nie fajniejsza niz sushi, na ktore niedlugo sie wybieram >:]
wtorek, 18 kwietnia 2006
Zolta kartka
Co oznacza zolta kartka wie chyba kazdy. Wiekszosci osob kojarzy sie z nieodlacznym elementem gry jaka jest pilka nozna. Mi sie kojarzy jako wstep do kawalu o kocie.

Wczoraj, po swiatecznych zabawach, wrocilem do wawy. Zmeczony, zgrzany (bo kierowca autobusu ustawil klime na "srednio wysmazony") a do tego oblozony niczym wol walowka z domu z wielkim trudem pokonowalem droge z przystanku do drzwi. Po wyjsciu z autobusu odruchowo zwrocilem uwage na zapalone swiatlo w moim pokoju i zamkniety balkon. "Aha, Archi wrocil" przebieglo mi po glowie.

Jakiez bylo moje zdziwienie gdy okazalo sie, ze nie Archi tylko wspolokatorka, ze nie wrocila tylko byla. Byla i chyba wyjarala dwie ramki fajek co probowala zatuszowac otwierajac drzwi balkonowe na osciez. Taaaaa nikt sie nie zorientuje. Tak samo jak zgaszone swiatlo i wylaczony komp mialo mi wmowic ze nie robila nic na kompie. Kazdy informatyk wie, monitor nie stygnie w minute!!

W ten sposob powrot na lono betonu rozpoczalem od wkurwu na jebanych palaczy, ktorzy probuja udawac niepalacych swietoszkow.

Dzis nasza wspolokatorka bedzie miala moralizatorska przeprawe z Hiena w roli glownej. Sily niebieskie miejcie ja w opiece bo jak kot dostal czerwona kartke to polecial za balkon.
niedziela, 05 marca 2006
Wspolokatorka
A dzis poznalizmy goscia, z ktorym wspolokatorka sypia. Cienko mowi po polsku.

Intryga zaczyna sie rozkrecac.
 
1 , 2 , 3 , 4