Kategorie: Wszystkie | Ego | Futurama | Host dnia | Pelna chata | Retrospekcje | Teraz | test
RSS
wtorek, 27 stycznia 2009
And then...?

Cos jest nie tak. Juz jakis czas temu zauwazylem ze czynnosci po pracowe sluza tak naprawde przeczekaniu wieczoru i nocy zeby kolejny dzien zaczac w pracy. Ogladanie filmow, ogladanie seriali, czytanie poczty pracowej (WTF???). Do tego doszly zachowania impulsywne m.in. moj kurs boogie. O ile czesc z nich jak kazdy moj slomiany zapal nie przetrwaly proby czasu o tyle boogie juz cwicze 2 miesiace. A do tego doszedl ostatnio rock'n'roll.

I chociaz idzie mi calkiem niezle i juz znam troche chwytow to nadal mam wrazenie ze to tylko przeczekiwanie wieczorow. Przeczekiwanie zycia.

 

No wiec potrzebny mi urlop.

 Tylko co mam na nim robic?

22:23, hiena.mx , Teraz
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 26 stycznia 2009
Fracking

FUCK IT

Jestem zly.

Na projekt, na ludzi, na wszystkie swietosci

Najbardziej jednak na ludzi. Denerwuje mnie niepewnosc wiszaca w powietrzu, denerwuje mnie niechec do zmian. Denerwuje mnie recesja miedzyludzka - to tak jakby ostatnie kilka lat wyrzucic w bloto i stwierdzic "dobra, nic sie nie stalo".

Czuje sie niezrozumiany i tak naprawde samotny.

Zrobilem projekt - jupii - i co kurwa z tego? Nagrody? Medale? Usciski honorowe i imie w hall of fame? I don't think so a przynajmniej tego nie czuje. Czuje sie jak zbieracz ryzu - kolejny rok, kolejne zbiory, kolejny wysiew.

Może czas odstawic prace na dluzej niz weekend?

Pytanie tylko jak zrobic z tego urlop a nie bezsensowny slomiany zapal.

22:46, hiena.mx , Teraz
Link Komentarze (1) »